fbpx

Blog

bawimy się w … QUIZ Party

QUIZ Party na stałem już weszło w naszą rozpiskę…a QUIZ Party to po prostu dobra zabawa w towarzystwie pytań, zadań i innych dziwnych rzeczy które zaprzątamy do roboty z różnistych planszówek imprezowych…jednym słowem w GRAnatowej /się rymło/ rządzą wtedy Janusze, sekundy i inne Dupliki. Nie […]

kulinaria czyli warsztaty kulinarne

Kulinaria czyli warsztaty kulinarne to nasza jedna z wielu nieplanszówkowych inicjatyw … ta konkretna skierowana jest do tych, którzy lubią smacznie zjeść a przy tym maksymalnie ułatwić sobie przyrządzenie swoich pyszności. Dlatego też i u nas wygląda to tak, że oprócz gotowych lub zupełnie spontanicznych […]

Nocne Gier Granie #3

To nie będzie długi wpis, bo nie o to chodzi, żeby opisywać każdą rozgrywkę i każdego Gracza 🙂 – chcemy po prostu napisać i pochwalić się, że to już kolejna nocka z grami gdzie w GRAnatowej wszystkie stoły są pozajmowane przez większą część czasu, gdzie z wielką przyjemnością wprowadzamy kolejne osoby w świat planszówek. Gdzie wychodząc, wiemy, że dobrze się u nas bawiliście…

Zresztą zdjęcia mówią więcej, niż to co można jeszcze napisać…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Warto przy tym wspomnieć, że ta edycja Nocnego Gier Grania była dość urozmaicona :):
# po pierwsze wybraliśmy dla Was kilka tytułów “klasycznych” i bardzo nas cieszyło ich przyjęcie
# odwiedził nas Grzegorz z Lupo Art Games z prototypem świetnej gry “Odyseja” /o niej będzie więcej już niedługo w innym wpisie…na razie zapraszamy na nagrany wywiad przeprowadzony właśnie z Grzegorzem tuż przed naszą nocką/
# naszym Gosciem był Radek Ignatów wraz ze swoją połowicą – Ci którzy nie wiedzą /są tacy???/ – Radek to projektant gier planszowych, który ma już kilkanaście prototypów, pewnie cos niedługo wyda….możecie go znać m.in z gry “Czarowieże” – można w nią oraz inne prototypy Radka zagrać w naszej kawiarni

i to tyle…sami widzicie, że na następnym Nocnym Gier Graniu po prostu musicie być /zawsze druga sobota miesiąca/ – nie zapomnijcie zarezerwować stolika, bo nasz lokal z gumy nie jest 🙂

Kolej na kolej

Gra „Kolej na kolej” to nowość ze stajni wydawnictwa Trefl, autorstwa znakomitego, aczkolwiek troszkę mechanicznie przewidywalnego pana Knizii. Pudełko, czyli to na co zwracamy uwagę jest na poziomie Trefla – ładne, zwracające uwagę i chyba w ich standardowym rozmiarze 🙂 No i jest na nim […]

Domek

„Domek” wydawnictwa Rebel to zdecydowanie gra rodzinna, która ma chyba tylko zalety: proste zasady, prosta mechanika, świetne wykonanie a przede wszystkim piękna grafika. Owszem – posiada porcję losowości ale za to jest regrywalna…no i łączy przy planszy pokolenia, a o to przede wszystkim chodzi w […]

Mądry króliczek czyli Smart Games od GRANNA

„Króliczek” to podwójna pozycja wydawnictwa Granna: z jednej strony kolejna pozycja w serii Smart Games a z drugiej nowość w ofercie dla najmłodszych graczy, bo już dwuletnich. Podsumowanie tej pozycji wydawniczej podzielę na dwie części – plusy i minusy.
Wielka zaletą tej gry jest jej wykonanie: do rąk klienta trafia sporej wielkości pudło , z którego przez okienko spogląda na nas piękna figurka tytułowego króliczka (sprytne, każde dziecko od razu go pokocha  i będzie chciało się nim bawić) oraz pozostałych elementów, tak więc wiemy, co kupujemy. Wszystkie elementy wykonane są z drewna a ich wielkość też zaskakuje.  W skład tego przepięknego zestawu wchodzą jeszcze karty z zadaniami, wszak ma to być gra a nie zabawka – chociaż podejrzewam, że przynajmniej drewniane klocki będą wielokrotnie wykorzystywane przez dzieci z ich własną koncepcją zabawy. Karty są podzielone kolorystycznie zgodnie ze stopniem trudności danego zadania: zielone to najłatwiejsze zadania, przy których dzieci wykorzystują tylko dwa elementy, pomarańczowe karty to poziom II, w którym dochodzi trzeci element do układanki, analogicznie kolor czerwony to poziom trzeci z wykorzystaniem wszystkich czterech elementów, no i w końcu ostatni level: niebieski czyli master, gdzie układy są najbardziej skomplikowane.
A na czym polega gra? Dziecko musi ułożyć drewniane klocki w sposób identyczny, jak widzi na karcie zadania. Dzięki tej grze dzieci rozwijają wyobraźnię przestrzenną, uczą się też porównywać i działać w dwóch wymiarach dwu- i trójwymiarowym. Świetnie można dzięki niej ćwiczyć pojęcie perspektywy, kiedy po ułożeniu zadania na stoliku można z dzieckiem oglądać stworzoną budowlę z różnych stron, można nawet zrobić zdjęcie telefonem i porównać z kartą zadań. „Króliczek” to także ćwiczenie dla małych rączek, czyli rozwój sprawności motorycznej. Same karty zadań i próby ich rozwiązywania dostarczają dziecku wiedzę na temat kolorów i kształtów – pamiętajmy, że dwulatki dopiero zaczynają rozpoznawać i nazywać kolory, natomiast kształty pojawią się w ich świadomości jeszcze później. Dzięki tej grze możemy ten proces przyspieszyć i ułatwić go a może nawet uatrakcyjnić naukę.
Gra „Króliczek” starczy z pewnością na długo a wachlarz jej możliwości zależy w dużej mierze od zaangażowania rodzica.

Problemem dla maluszków (tych dwuletnich) mogą być same klocki – są dosyć spore jak na malutkie i jeszcze dość niezręczne rączki, więc czasem niezbędna może się okazać pomoc rodzica.
Natomiast sporym minusem (i to dosłownie) „Króliczka” jest wysoka cena tej gry, ponieważ nawet świadomość rewelacyjnej jakości oraz wielofunkcyjności tej gry nie zrekompensuje odczucia płacenia kroci za cztery klocki…
A szkoda, bo gra ma potencjał i naprawdę jest ślicznie wykonana.

GRAmy z WOŚP 17′

Od jakiegoś już czasu wiedzieliśmy, że WOŚP 2017 chcemy spędzić oczywiście z grami planszowymi. Nie wiedzieliśmy z początku w jaki sposób i gdzie, ale byliśmy pewni, że muszą to być gry analogowe. Wybraliśmy formę konwentu, a że było to pierwsze nasze tego typu wydarzenie, nerwów […]

Domek na drzewie

tu ma być wpis

Fabryka robotów

„Fabryka robotów” to kolejna, a w naszym przypadku trzecia pozycja z nowości „Naszej Księgarni”. I znów podobnie, jak przy „Bankrucie”, po przeczytaniu instrukcji wyrok nie był przychylny: prościutka gra na spostrzegawczość. I znów gdzieś w głowie pojawiła mi się myśl, czy w tej kategorii można dorównać „Dobble”, która pobija przecież rekordy sprzedażowe lub genialnym „Speed cups’om”? Czy też będzie może podobna do „Pizza XXL”?. Bez przekonania sięgnęliśmy do pudełka – i tu jest moment by pochwalić wydawcę za jego dostosowanie wielkości do zawartości tzn., faktycznie płacimy za to co jest w pudle a nie za dodatkowe miejsce na powietrze, z czym niestety dość często mamy do czynienia.

Co do samej gry i naszych odczuć…urzekła ona nas (właściwie bardziej Karolę) na tyle, że z przyjemnością oznaczamy ją jako grę polecaną przez Karolinę właśnie!

Jeśli chodzi o grafikę opakowania to najmniej mnie zaciekawiła z wszystkich pozycji „Naszej Księgarni”, choć wykonana jest bardzo ładnie.
Natomiast Kuba i stwierdził, że jest klimatyczna :). Cóż…każdy ma swój gust.
Zawartość pudełka to oczywiście instrukcja, karty oraz tekturka STOP. Nie można też zapomnieć o specjalnej naklejce do oznaczenia, że gra jest nasza. To kolejny dobry pomysł wydawcy, który nam się bardzo podoba.
Karty są dwustronne: z jednej strony znajdujemy robota (pojawiają się w pięciu kolorach i kształtach) z drugiej widnieje jeden z trzech symboli zamówień, ale o tym za chwilę. Obrazki robotów są bardzo ładne, w żywych kolorach, a co najważniejsze nie są w klimacie dziecięcym – o tym też za chwilę 🙂 Rewelacyjnie jest też zrobiony „guzik” STOP – po położeniu na stole oddaje w 100% złudzenie trójwymiarowości, co podoba się nie tylko młodym graczom. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia 🙂

Jeśli chodzi o mechanikę gry, każdy po przeczytaniu instrukcji jest w stanie zagrać w tę grę. W jednym rzędzie układamy karty robotów (jest 5 starterów), one stanowią taśmę produkcyjną. Wyżej nad taśmą układamy tor zamówień, czyli stos kart z zamówieniami, z którego przy każdym ruchu odsłaniamy wierzchnią kartę jako doprecyzowanie zamówienia.Generalnie mamy trzy rodzaje zamówień:

  • na kolor robota, czyli szukamy karty na taśmie z robotem w konkretnym kolorze
  • na kształt robota, analogicznie szukamy na torze produkcji robota w odpowiednim kształcie
  • na kolor taśmy, czyli robot absolutnie nie jest ważny, a jedynie kolor podłogi, na której stoi

Zabawa jest przednia tym bardziej, że ilość robotów na taśmie stale się zmienia, więc może się zdarzyć, że kilka z nich spełnia wymagania zamówienia lub odwrotnie: żaden nie pasuje i wtedy trzeba natychmiast klepnąć wspomnianą wcześniej tekturkę STOP (guzik…to jest Karolino guzik!!! :), bo jeśli uczynimy to na samym końcu, zapłacimy za to jedną ze zdobytych wcześniej kart.

Podsumowując – gra jest po prostu świetna: wzbudza wielkie emocje u grających, a poziom adrenaliny sięga zenitu, kiedy oczekujemy na odsłonięcie kolejnej karty. I co chyba najważniejsze właśnie dzięki „normalnej” a nie dziecięcej grafice, idealnie nadaje się na rozgrywki w starszym gronie, a w potyczkach rodzinnych nie męczy rodziców. Poza tym drodzy rodzice – nie będziecie musieli dawać tzw. forów swoim pociechom, ponieważ po pierwsze o zgrozo dzieciaczki zbierają roboty bardzo szybko, a po drugie właśnie wspomniane przeze mnie „normalne” grafiki nie przypominają nam stale, że jednak gramy z dziećmi. Naprawdę szczerze ją polecamy, bo w rodzinnym gronie na pewno sprawi mnóstwo frajdy a i jako zabawny przerywnik pomiędzy „cięższymi” tytułami powinien dać radę. Wiem, że znajdą się w tym momencie gracze, którzy pokiwają na to stwierdzenie z politowaniem głową…cóż, moi drodzy – nie samym euro człowiek żyje 🙂
Na koniec mam jedną dobrą radę dla wszystkich, którzy sięgną po „Fabrykę robotów”: poobcinajcie pazurki i dozujcie siłę zaklepywania kolejnych robotów 🙂

Bankrut

tu ma być wpis