2-4 osób wiek 8+ ok. 30′-45′


Kochany Święty Mikołaju!

Na pewno już wiesz, że jestem dobrym graczem: szanuję gry i nie grymaszę, że balans zły, albo że za trudna, albo że nudna. Nigdy też nie jem przy planszówkach i cierpliwie wszystkim zasady tłumaczę…
Proszę Cię drogi Gwiazdorku o grę wyjątkową. Chciałabym, żeby była naprawdę śliczna, żeby już samo pudło wywoływało zachwyt i dobre skojarzenia. Ale i jej wnętrze musi być na najwyższym poziomie, żebym przy każdym ruchu miała radość w serduchu.
Marzy mi się też niebanalny temat, bo prawdę mówiąc już dość mam tego wypasu i uprawy roli, wojen i zdobywania łupów. Nie chce mi się nic budować, znudziły mi się też trochę wyścigi i nawet pirackie wyprawy nie niosą ze sobą zabawy…
Posłuchaj mnie proszę Dziadku Mrozie i wybierz mi grę, w której będę musiała dużo myśleć, składać elementy w całość, planować ale też na bieżąco reagować.
Pamiętaj tylko, żeby podejmowanie decyzji nie trwało zbyt długo, żebym nie miała poczucia winy przed resztą rodziny.
I niech to wszystko się dobrze spina, żeby ogólnie była niezła rozkmina. Żebym w tej grze nie musiała narzekać.
Bardzo bym też chciała o Święty Mikołaju, żeby ta gra mnie czymś zaskoczyła i żeby się w niej stopniowo wszystko rozwijało: i trudność, i radość i satysfakcja. I jeszcze żeby wynik końcowy był efektem całej rozgrywki a nie tylko jednej zagrywki…
No i nie może mi się szybko znudzić! Poszukaj proszę gry – wyzwania, gdzie w każdej turze są inne zadania.
Pomyśl proszę o dwóch wariantach, bo nie wiem jeszcze z kim będę grała – z dziećmi czy może jednak z dorosłymi. Ale niech w każdym zestawie dobrze się bawię!
Chcę też w przyjaźni przy stole grać; dość tych ataków i zabierania… no może czasem… nie całkiem wprost, ale ogólnie to mamy grać wspólnie, choć jednocześnie każdy z nas własne zwycięstwo zgarnie.
Pewnie wiesz Gwiazdorku miły, że czas to skarb jest, więc spraw mi proszę grę, która szanuje potrzeby te. Ani za długa, ani za krótka, taka w sam raz i nie na raz! Nawet nie dwa, bo u nas się zawsze dużo gra! Po prostu chcę się nią  cieszyć przez długie lata.
I już ostatnią do Ciebie prośbę mam. Wiesz, że w grze nie zawsze układa się, jak chcę. Dlatego spraw o Święty Mikołaju, żeby me błędy choć czasem w niepamięć szły, bo przecież najważniejsza jest frajda z gry!

Z wdzięcznością czekam na dary Twe

W dalekiej Laponii odczytał św. Mikołaj ten cudny list i zaraz nakazał swym elfom ciężką pracę: prawie rok cały wymyślali, poprawiali, testowali. a kiedy nastał wigilijny dzień, św. Mikołaj prezent gotowy miał, co się “Choinka” zwał…

P.S. Wesołych Świąt dla wszystkich pasjonatów gier planszowych od Karoli i Kuby z GRAnatowej 🙂

List do Św. Mikołaja “Choinka” Nasza Księgarnia

Twoja opinia jest dla nas ważna...

%d bloggers like this: