2-12 osób wiek 10+ ok. 30′

Każdy z nas ma czasem ochotę oderwać się od rzeczywistości, od szarości codziennego życia i uciec do bajecznej niepowtarzalnej krainy, żeby przeżyć niesamowitą przygodę. Jeśli jesteście już zmęczeni natłokiem monotonnych zdarzeń lub zawężając to do naszego hobby, doznaliście przesytu zbierania kosteczek lub odpowiednich kart, zabijania potworów czy układania kafelków, to koniecznie sięgnijcie po “Muzę” – nowość ze stajni 2Pionki, czyli rodzinnej linii Portalu.

Wydawca zdefiniował ją jako grę imprezową, ale nie dajcie się zwieść i nie oczekujcie bólu brzucha ze śmiechu, raczej rozbolą Was głowy od wznoszenia się na wyżyny kreatywności. No dobra, pośmiejecie się też. Na czym polega wasze zadanie w grze? Musicie jak najlepiej zaprezentować swojej drużynie kartę, wybraną zresztą przez przeciwników, żeby współzawodnicy wskazali ją spośród sześciu zagranych w danej rundzie.

Niby brzmi znajomo, niby nie trudno, a jednak w rzeczywistości nie jest to takie oczywiste, ponieważ zadanie komplikują dwa elementy: po pierwsze jako aktywny gracz naprowadzacie swoją drużynę na kartę na podstawie tzw. karty inspiracji. Może nią być liczba, poza, tytuł piosenki, znana postać… Już wiecie, dlaczego wyżyny kreatywności? Spróbujcie połączyć np. smoka z pozą ciała, albo rzekę z liczbą. Komu się wydaje, że to proste – dodatkowa komplikacja to nieznajomość pozostałych pięciu kart zagranych w rundzie. No bo cóż z tego, że do wskazanej karty świetnie pasuje liczba jeden lub oko jako część ciała, skoro do mojego hasła może pasować jeszcze kilka innych kart! Nie zniechęcajcie się, ponieważ paradoksalnie to utrudnienie dodaje grze najbardziej “smaczka”. Gwarantuje emocje, zaskoczenie i satysfakcję z odgadnięcia zagadki. Poza tym wybierając drużynie przeciwnej zestaw karta arcydzieła +karta inspiracji, staramy się zachować poziom raczej średnio trudny, mając świadomość, że przeciwnicy za chwilę mogą wziąć odwet za swą porażkę.

Grę zakończycie w momencie zdobycia szóstej karty arcydzieła, ale z pewnością będziecie chcieli zagrać ponownie. “Muza” oprócz ciekawej i dynamicznej rozgrywki, często zaskakujących dla wszystkich rozwiązań ma jeszcze kilka dodatkowych zalet. Przede wszystkim ilustracje znacząco umilają rozgrywkę i dostarczają doznań estetycznych. Grafiki na kartach są po prostu przepiękne, a przede wszystkim różnorodne, stworzone jeśli można tak powiedzieć “pozytywną ciepłą” kreską, czego mi osobiście bardzo brakuje w popularnej grze “Dixit”, do której “Muza” z pewnością będzie porównywana. A jeśli już przy pojedynku z “Dixitem” jesteśmy, to należy powiedzieć o kolejnej zalecie nowości 2Pionków – regrywalności.


“Muza” proponuje mnogość kombinacji zestawów kart arcydzieł i kart inspiracji, co gwarantuje pewną niepowtarzalność rozgrywek, nawet w przypadku tego samego składu graczy.
“Muza” zaskoczyła mnie nie tylko ciekawą rozgrywką, ale także tym, że w grze imprezowej wymaga myślenia i kreatywności. Zachwyciła mnie pięknym wykonaniem a przede wszystkim grafikami na kartach arcydzieł.
Pokochałam ją za możliwość nieskończonej ilości rozgrywek, głównie dzięki wysokiej regrywalności, ale także dzięki wariantowi gry dla dwóch graczy (a tak najczęściej gramy), który oprócz tego że jest ewenementem w przypadku gier imprezowych, to w “Muzie” działa znakomicie.

zdecydowanie polecamy

“Muza” natchnieniem 2Pionków

Twoja opinia jest dla nas ważna...

%d bloggers like this: