“Szarlatani z Pasikurowic” to jedna z dwóch nowości wydawnictwa G3 jakie mieliśmy okazję i naprawdę niewątpliwą przyjemność zobaczyć na Festiwalu Gier Planszowych “Gramy” w Gdańsku. Dodatkowo w “Szarlatanów z Pasikurowic” udało nam się zagrać, z czego baaaardzo się cieszymy. Bo naprawdę było warto. Dlaczego? Już odpowiadam…

“Szarlatani z Pasikurowic” /za każdym razem zastanawiam się skąd takie a nie inne tłumaczenie…nie, że jest złe…ale można się konkretnie przejęzyczyć 🙂 / to gra rodzinna z tzw. mechaniką zarządzania workiem, jakkolwiek by to nie brzmiało. A polega to w dużym skrócie na tym, że macie śliczny worek, w którym kolekcjonujecie przeróżne składniki, potrzebne do uwarzenia mikstury. Kolekcjonujecie, zbieracie /czytaj kupujecie/, wrzucacie do worka a potem podczas swojej tury dociągacie losowo i patrzycie, co się stanie. A stać się może sporo: od przeróżnych kombosów dających punkty,  jeśli uda nam się ułożyć składniki w odpowiedniej kolejności, aż do wywalenia w kosmos naszego kotła /mamy nawet hasło na pudełko reklamujące grę z tym związane…problem tylko, bo jest lekko niecenzuralne :)/ Kamil i Patryk oraz Kaczmar z Geek Factor doskonale je znają, hehe

Warte również zauważenia jest to, że gra mimo iż jest typową rodzinną pozycją, ma również opcje grania na dwa sposoby – normalny, łatwiejszy oraz po odwróceniu planszy na drugą stronę w trudniejszy, bardziej zaawansowany. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy mają ochotę na coś więcej niż lekką rozgrywkę. Tam po prostu dzieje się więcej.

Nie będziemy opisywać i przedstawiać zasad gry, bo nie taka nasza rola. Tym bardziej, że instrukcja jest napisana naprawdę bardzo poprawnie i nikt nie powinien mieć z nią a potem z graniem żadnych problemów.

Graficznie gra jest wydana naprawdę pierwszorzędnie. Od wszelakich grafik poczynając, przez wykonanie elementów gry na planszy kończąc. Wszystko trzyma bardzo wysoki poziom, a na ile wiemy, cena będzie bardzo atrakcyjna. To wszystko sprawia, że Szarlatani mają naprawdę wg nas szansę na wielki sukces, gdyż gra ma wszystko to, co dobra gra rodzinna mieć powinna. I my mocno trzymamy kciuki. I z całej siły będziemy wspierać i promować Pasikurowice i ich magów.

Podsumowując – “Szarlatani z Pasikurowic” to bardzo dobra rodzinna pozycja, w którą na pewno warto zagrać. Znajdziecie tu wszystko, co jest w takich grach ważne: świetną jakość, ciekawe zasady mimo prostej mechaniki /tu muszę dodać, że super pomysłem są szczurze ogony, uniemożliwiające odskoczenie jednemu czarodziejowi pozostałym magom – naprawdę świetne rozwiązanie/ oraz tzw. regrywalność – do tej gry naprawdę chce się wracać.

Bardzo polecamy!

pisał Kuba, jednak Karola popiera go tu w całej rozciągłości 

Pasikurowice…gdzie to jest? Szarlatan drogę Ci wskaże…

Twoja opinia jest dla nas ważna...

%d bloggers like this: